**Rozmowa telefoniczna**
-Justin musimy się spotkać teraz.
-Kate wiesz że nie moge...
-Znam prawde. Za 30 min w parku. - Rozłączyłam się.
Zobaczyłam, że jest 19.20.
Poszłam do garderoby po ciuchy, następie weszłam do łazienki aby się umyć. Gdy już się umyłam zrobiłam sobie mocny makijaż i si ubralam. Ah nie wie co stracił.
**Oczami Justina**
Kurde nie wiem o czym ona wie. Co jeżeli ta suka Miley wszystko jej powiedziała?! Kate jest naprawdę piekna. Podoba mi się. Nie chodzi mi już tylko o zaliczenie jej. Wiem to jest głupie. Znami się dopiero 4 dni. Ale ja chyba się w niej serio zakochałem. Jeżeli teraz to wszystko ma przepadnąć to ja zabije Miley. Postanowiłem że zadzwonie do przyjaciółki Kate.
**Rozmowa telefoniczna**
-Halo- odezwał się głos w słuchawce.
-Suka co ty powiedziałaś Kate?!
-Hhahahah suką wiesz kogo możesz nazywać.
-Co ty jej powiedziałaś ? O czym ona wie? Jaką kurde prawde?
-Całą. Nara - Rozłączyła się. Grr. Machnełem o stół i przez przypadek zbiłem wazon z kwiatami. Pokaleczyłem sobie całą ręke. Bolało jak chuj. Wszystko się we mnie gotuje. Poszłem przemyć rane i zabandażowałem ją. Postanowiłem że się ubiore bo do spotaknia z Kate zostały 15 minut. Poszłem umyć zęby i się ubrać.
**Oczami Kate**
Przyszłam troche przed czasem. Usiadlam na ławce. Przypomniało mi się jak Justin pocałował mnie tu w poleczek. Zaczelam płakać. Gdy się uspokoiłam szybko poproawiłam makijaż. Wkrótce zauwazyłam biegnącego w moją strone Justina.
-Jak mogłeś? - Chciałam się nie rozpłakać ale mi się nie udało. Puściłam nagranie z telefonu rozmowy Justina z Miley. Justin do mnie podszedł i przytulił. Ja go jednak odepchnełam. - NIE DOTYKAJ MNIE ! Rozumiesz?! Już NIGDY mnie nie dotykaj. ZNIKNIJ!
Zaczełam uciekać Justin zaczął jednak za mną biec. Gdy mnie dogonił złapał mnie za ręke i mnie pocałował. Oczywiście poraz kolejny go odepchnełam do tego dalam mu z plaskacza.
Ten złapał się za policzek. Wtedy zobaczyłam jego rękę zawiniętą w bandazu.
Nie miałam odwagi zapytać sie co mu jest.
-Kate prosze daj mi to wytłumaczyć.
-Nie ma co tłumaczyć. Idz ode mnie ! Rozumiesz?!
Jak mu powiedziałam wreszcie odszedł.
Poszłam powoli do domu. Przebrałam się w dresy i za dużą, starą koszulke mojego taty. Związałam włosy w luznego koka. Zmyłam makijaż po czym usiadłam koło okna. Wpatrywałam się w gwiazdy przypominając sobie każdą chwile. To co nawet było... Eh nieważne. Nic nie bylo. Uważałam go za innego myślałam że jest inny. Z tego wszystkiego zasnełam. Obudzil mnie dzownek o 7. Czas do szkoły- pomyślałam. Ogranełam sie, wziełam lunch i pojechałam do szkoły.
Pierwszą lekcją była matma. Usiadłam w ławce a za mną usiadł Justin. Podczas lekcji podrzucił mi karteczke. Ja ją jednak podgniotlam i wrzuciłam do torby. Robił tak co chwile i każda karteczke trafiała w to samo miejsce. Pod koniec lekcji dał se spokój. Reszta lekcji mineła spokojnie.
O 14 wróciłam do domu. Pobiegłam do siebie i przebrałam się w dresy. Zmyłam cały Makijaż i włączyłam fejsa na moim IPhonie.
Miałam mnóstwo wiadomości od Justina. Żadnej nie przeczytałam. Wszystkie usunełam.
Postanowilam przeczytać co było na karteczkach. Wcześniej nie miałam nawet jak zobaczyć bo było złożone a ja je odrazu pogniotłam. Na jednej były nasze zdjęcia. Łzy spłyneły mi po policzku. Przeczytałam następną - Przepraszam. I następną- Daj m iwszystko wytłumaczyć. Kolejną- Byłem idiota wiem ale proszę... Każde były podobne. Zobaczyłam ostatnią kartkę-Kocham Cię.
Rozpłakałam się. Czy to możliwe że ja też coś do niego czułam? Znamy się raptem 5 dni. Uwielbiam jego uśmiech, włosy, oczy. Postanowiłam do niego napisać.
**Do Justin**
Przyjdziesz do mnie?
**Oczami Justina**
Siedzialem na łóżku załamany. Co chwile ktos do mnie dzownił, pisał itd. Jednak od nikogo nie odbierałem. Gdy dostałem esemesa z dzwiękiem, który ma tylko Kate szybko ruszylem się z miejsca szukając telefony.
Odczytałem go nawet nie odpisując. Szybko się ogarnełem i wyszłem z domu. Wsiadając do auta przeczytałem jeszcze raz go żeby mieć pewność.
**Od Kate <3 **
Przyjdziesz do mnie?
Był. Naszczęście był. Szybko ruszyłem do domu Kate. Jechałem z 3 minuty ale czas i tak mi się dużył. Podjechałem pod jej dom. Zapukałem. Po chwili otworzyła mi chyba jakieś dziewczyna. Blond włosy i niebieskie oczy.
-Gdzie znajdę Kate?- zapytałem się zsapanym głosem.
-Jest u siebie. - Odpowiedziała młoda dziewczyna.
-Dzięki. - Pobiegłem szybko na góre. Nie pukając otworzyłem drzwi. Koło okna siedziała cała zapłakana Kate. Jejciu jak mi ciężko się na to patrzało. Podbiegłem do niej wziełem ją na ręce i mocno przytuliłem. Przytulałem Kate z 2 minuty dopóki ona nie odzwajemniła uścisku. Owineła ręcę wokół moich pleców. Wziełem jej podbródek i ją pocałowałem. Całowałem namiętnie a ona naszczęście odzwajemniała pocałunek. Gdy się zdyszałem odsunełem sie do niej ale po chwili ją przytuliłem.
-Justin...- Szepneła Kate.
-Kate posłuchaj mnie napierw. To prawda co mówiła Miley nie bd cię okłamywać. Jestem , Byłem pieprzonym lovelasem. To prawda. Zaliczałem po kolei wszystkie laski. Tylko to się dla mnie kiedyś liczyło. Dzis chcialem się spotkać z Miley. Tak z nią rozmawiałem, żeby przyszla, bo wiem, że inaczej jej by nie było. Chciałem się popytać o ciebie. Spodobałaś mi się od pierwszego wejrzenia. Kate, Miley jest taka jaki ja byłem zanim cię poznałem. Kate, proszę wybacz mi. To było kiedyś. Teraz liczysz się dla mnie ty. Obiecuje Ci, że cię nie zranie. Kate, bo ja ... - Spojrzała na mnie swoimi zapłakanymi oczami, jednak pięknymi. - Cię kocham.
Kate przytuliła się do mnie pocno po czym mnie pocałowała.
-Justin niestety ale nie możemy być razem.- Posmutniałem. Co to ma znaczyć? Łzy pociekły mi pokolei. - Musimy być razem. Bez ciebie nie wytrzymam już.
-Jejku jak mnie wystraszyłaś. - Odetchnełem z ulgą.
Reszte wieczoru spędziliśmy na oglądaniu filmów. Siedzieliśmy wtuleni pod kocem. To jest dla mnie teraz najważniejsza osoba w życiu.
podoba mi się ten blog :3 Prawie się popłakałam przy tym rozdziale
OdpowiedzUsuńOjejciu <3 Miło to słyszęć <3
OdpowiedzUsuńsuper!!!!! Kiedy nasteone rozdziały? Bpje sie ze sie uzalexnie
OdpowiedzUsuńHahahha szczerze? Zycze Ci abyś się uzależniła ;P <3
Usuńno naprawde uwaga ale to nie zart naprawde jestem tego bliska w dodatku nie grlzi mi uzaleznienie od twojego bloga bo jest ich pełno na necie aaaaa boje sie 0.0
Usuńten blog jest cudny. proszę, pisz często te roździały i nie zapominj o tym blogu, bo nie będę miała co czytać hehhe:)
OdpowiedzUsuńDziękuje BARDZO!!! Będe pisać rozdziały 1-2 razy dziennie czasami nawet 3 !!! Nie zapomnie bo to jest mój jedyny blog i narazie tak zostanie i jest w nim bardzooo zaangażowana, Nad jednym rozdziałem siędze około 2 godziny. Pochłania mi to wiele czasu ale mam nadzieje że warto <3
Usuńwarto warto
Usuń<3
Usuń