czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział 6

**Oczami Kate**
Obudziłam się rano wtulona w Justina. Delikatnie musnełam jego usta po czym się obudził. 
-Dzieńdobry kochanie- powiedział. 
-Hej. Wstawaj zaraz do szkoły!
-Ok Ok. Która jest? - Zapytał się.
-6.30
-Ej mała jadę do domu się ogarnąć. o 7.50 będę na ciebie czekal przed twoim domem. - Musnął mój nosek i mnie przytulił. 
-Leć już - powiedziałam i się uśmiechnełam. 
Justin wyszedł. 
Ja postanowiłam się ubrać i umyć. Wyszykowałam sobię ciuchy i poszłam do łazienki. Zakręciłam korek a odkręciłam wode. Wlałam płyn kokosowy aby była piana. Gdy było wystarczająco wody rezebrałam się i weszłam do środka wanny. Siedziałam w niej ok. 30 minut. Gdy wyszłam zaczęłam się ubierać i malować.
 Zeszłam na dół aby coś zjeść. Postanowiłam że zrobię sobię tosty. Gdy już było gotowe usiadłam na kanapie przed telewizorem. Włączyłam jakiś nudny serial. Gdy zjadlam zachciało mi się pić. Więc poszłam do kuchni i wziełam sobię puszke coca-coli. Dochodziła 7.45. Wziełam torbe i wyszłam pod dom. Usiadłam na schodu przed domem i zaczełam grać w jakiąś nudną gre na IPhonie. Czekałam jeszcze z 2 minuty po czym przyjechał Justin. 
Wsiadłam do auta a Justin musnął mój nosek. 
-Tęsknilem. - Powiedział i wyjechał z podjazdu. 
Gadaliśmy i się śmialiśmy z ludzi, którzy szli chodnikiem ze względu na to, że zaczął padać deszcz a oni tak zabawnie uciekali.
Gdy dojechaliśmy pod szkołe Juju wysiadł pierwszy i otworzył mi drzwi. Ja wyszłam a ten złapal mnie za ręke i tak szliśmy do szkoły. 

Pierwszy mieliśmy W-F z chłopakami. Nauczyciel nas pospieszał mówiąc, że będziemy grać w siatkówke. Gdy wszyscy byli już na sali zaczeliśmy grać. Ja byłam w dróżynie z Justinem, Ashley -,- , Chrisem, Rayanem, Demi i Robinem. 
Wygrywalismy przewagą 4 punktów! Bylam cały czas uśmiechnięta. Gdy przeciwna drużyna miała serwa byłam przygotowana do strzału. Jednak nie po mojej myśli piłka odbiła się na mojej głowie. Zemdlałam. Nic więcej nie pamiętam.

**Oczami Justina**
Widziałem jak piłka uderzyła Kate. Oczywiście kto serwował?- Miley. Wiem, że zrobila to celowo. Suka. Zanim Kate upadła na podłoge szybko podbiegłem do niej i ja złapałem. Krzyczałem o pomoc, żeby ktoś zadzwonił na pogotowie. Nauczyciel kazał mi zanieść ją do pielęgniarki. Wziełem ją na ręce i zanioslem. Co chwile do niej gadałem. Nie jedna łza poleciała mi po policzku. Gdy stanełem przy drzwiach pielęgniarki otarłem się od łez i weszłem do środka. Wytłumaczyłem całe zajście. Pielęgniarka sprawdziła puls Kate itd. Uspokoila mnie że to nic poważnego. Że nie ma żadnego urazu. Kate jednak dalej się nie budziła. Pielegniarka kazała mi iść na lekcje. Przez 5 min. i tak się kłóciłem z nią, że muszę z nią zostać. Jednak wyszło po jej stronie. Był teraz Francuski. Nie wiem jakim cudem ale usiedziałem te 45 minut. Na przerwie poszłem do gabinetu w , którym byłem szybciej by zobaczyć czy moje kochanie się nie obudziło. Jednak było tak jak wcześniej. 

**Oczami Kate** 
Chciałam otworzyć oczy ale nie miałam siły. Słyszałam tylko jak Justin rozmawiał z pielegniarką. 
Słyszałam jak on... jak on płacze. Sama chcialam się rozpłakać jednak znów nie miałam sil. 
Czułam jak Justin do mnie podszedł i pogłaskał mnie po głowie a potem złapał mnie za ręke. Próbowałam ją ścisnąć. Udało się ale leciutko. Justin zaczął krzyczeć ze szczęścia. Wtedy udało mi się otworzyć oczu. Bieber pocałował mnie w usta.
-Kate chcesz pojechać do szpitala. - Był zatroskany ale tym samym kochany!
-Nie- Powiedziałam delikatny, cichym głosem. 
Uśmiechnąl się do mnie. Ja próbowalam usiąść. Jednak dopiero po 3 razie mi się udało. Justin mnie mocno przytulił. 
-Chodz zawioze cię do domu. - Wtedy wziął mnie na ręce i wyszedł z gabinetu. Gdy doszliśmy do auta Justin posadził mnie na fotelu. Chwile potem sam usiadł na swoim miejscu i odjechał. Jechal dość szybko. Po 10 minutach byliśmy na miejscu gdyż były korki. Justin stanąl na podjezdzie i zaniósł mnie do pokoi. Położył na łóżku i przykryl mnie kocem po czym sam położył się obok i objął mnie. Zasnęłam. Justin chyba też. Rano obudził mnie dzwięk mojego budzika. Wyłączyłam go po czym zaczełam szukać Justina. Nigdzie go nie było. Na stoliku w moim pokoju była karteczka. 

"Kochanie pojechałem do domu się ogranąć. Badz gotowa tak jak wczoraj. Kocham Cię<3 "
Postanowiłam też się ogarnać. Wziełam ubrania i poszłam umyć zęby. 

Kiedy się ubrałam poszłam na dół. Wziełam jabko i schowałam do torby. Potem wyciągnęłam IPhona i zobaczyłam że muszę już wychodzić. Justin już na mnie czekał. Usiadłam na miejscu pasażera. 
-Cześć kochanie jak się czujesz? - Zapytał zatroskany Juju.
-Dobrze. Dziękuje. - Odpowiedziałam i dałam mu buziaka.

Jechaliśmy 10 minut słuchając i spiewając piosenki. Powiem wam, że Bieber śpiewa rewelacyjnie. 
-Justin...-Zaczełam.
-Tak? 
-Wiesz mój tata jest menadzerem...
-Hmm??
-A ty swietnie śpiewasz..
-Wiem już do czego dążysz. Kate nie lubię śpiewać! Nie interesuje mnie też życie gwiazdki. Przepraszam.
-Dobrze, wiem jak się czujesz.

Do szkoły jechaliśmy już w zupełnej ciszy.

Gdy tylko wyszliśmy z auta uczniowie zaczeli się na nas krzywo patrzeć. My jednak nie zwracaliśmy na to uwagi i złapaliśmy się za reke. 

**Oczami Justina**
Okey skłamałem mówiąc Kate, że nie interesuje mnie życie gwiazdki, bo od dawna o tym marze. Ale wole żeby jak by ktos miał mnie odkryć to sam. A nie z pomocą innych. Gdy wysiedliśmy z auta wziełem Kate za ręke i poszlismy na lekcje. Po drodze spotkaliśmy Ashley -,- Tak przespałem się z nią kiedyś. Raz. 
-O Bieber kochanie dawno u mnie nie byłeś? Co znalazłeś sobię teraz inną suke? - Powiedziała Ashley. 
-Ah po pierwsze to nie jest suka tylko Kate po drugie to ty byłaś, jesteś i będziesz zawsze suką. 
-Pf. - Rzekła i odeszła.
Kate posmutniała. Jedna łza poleciała jej po policzku szybko ją starłem i przytuliłem ją do siebie. Potem musnełem jej słodziutki nosek. 
-Kochanie nie przejmuj się nią. Kocham cię. - Objełem ją i poszliśmy na lekcje. 

Wszystkie lekcje mineły spokojnie. Na każdej siedziałem z Kate. Po szkole zaproponowałem jej kino. 
-Skarbie idziemy do kina?
-Z chęcia ale najpierw jedziemy do mnie. Musze się przebrać a ty w tym czasie sprawdzisz co leci. 

Tak jak powiedziała zrobiliśmy. Jejciu ja nie umiem jej odmawiać. Gdy dojechaliśmy do jej domu zaparkowaliśmy a poszliśmy do jej pokoju. Kate kazała mi włączyć laptopa i sprawdzić co jest w kinie. Ona w tym czasie poszła sie przebrać. 

**Oczami Kate** 
Gdy dojechaliśmy do mnie do domu poszliśmy do mnie do pokoju. Podał Justinowi laptopa, żeby sprawdził na co pójdziemy. Ja w tym czasie poszłam do garderoby się przebrać. Gdy byłam gotowa wyszłam do Justina. 

-Kochaniutka przebierz się. - Powiedział Justin. 
-Dlaczego - Zrobiłam przerażoną mine.
-Bo każdy chłopak zacznie ciebie podrywać.
-Hahahahhahah kto by chciał takiego brzydala. 
-Ja - Justin podszedł do mnie i pocałował moje usta.
-Idziemy ? -Zapytałam się. 
-Tak. - Poszliśmy do samochodu Justina i odjechaliśmy. 

-Tak wgl to na co jedziemy? 
-Na horror - odpowiedział uśmiechnięty Justin. 
-Aha. - Powiedziałam normalnie. 

Kocham horrory. To mój uluiony gatunek filmu. 

Gdy dojechaliśmy do kina Bieber zaparkował samochód na parkingu. Otworzył mi drzwi i objąl mnie. 
Zakupiliśmy bilety, popcorn i pepsi i poszliśmy na sale. 
Horror się zaczął nudno. I był taki do końca. Justin jednak był przerażony. Miałam z niego niezłą polewke. Kiedy film się skończył zachciało mi się do toalety. Justin stwierdził, że też musi skorzystać. Gdy Justin otworzyl drzwi w jego toalecie było ciemno. Zamknął je szybko. 
-Ja jednak nie skorzystam. - Usiadł na fotelu.
-Hahhahahahahahahahahahahahahhaha nie mogę z ciebie kochanie. - Weszłam do łazienki. 

**Oczami Justina**
Ten horror był naprawde straszny. Moją Kate oczywiście śmieszył. Jejciu noo ona jest naprawde niesamowita. Czekałem na moje kochanie z 5 minut po czym wyszła z łazienki. 
-Idziemy- Zapytała
-Taak - powiedziałem z uśmiechem. - Chcesz coś zjeść? 
-Jasne może kebab? - powiedziała z śmiechem. Ona zawsze wie czego potrzebuje. 
Poszliśmy do najbliższej budki z Kebabami. Zamowiliśmy i zajeliśmy miejsca. Po 10 minutach przyszły nasze Kebeby. Jedząc wybrudziliśmy całe buzie. Kate pocałowała mnie soczyście w usta. Następnie wzieła serwetke do ręki i wyczyściła moją buzie. Zrobiłem to samo tylko z jej.

Zawiozłem ją do domu. Żegnaliśmy sie z 20 minut. Gdy zobaczyłem, że Kate zapaliła światło w swoim pokoju napisałem jej sms.

**Do: Kate**
Tęsknie za tobą. Każda minuta bez ciebie jest stracona. Chciałbym być z tobą i cię mocna przytulić i nigdy nie puścić.

Po czym odjechałem. 

**Oczami Kate**
Dostałam słodkiego sms od Justina bez zastanowienie ubrałam spowrotem buty i poszłam do garażu po auto. Wziełam je i pojechałam do domu Justina. Zapukałam delikatnie w drzwi. Otworzył mi Justin w spodniach bez koszuli. Wyglądał naprawdę seksownie. 

Mocno mnie przytulił i pogłaskał po głowie. Potem oglądaliśmy filmy i się śmieliśmy. Zrobiliśmy też lody z galaretką, posypkami bitą śmietaną owocami i wieloma innymi rzeczmy. 
O ok 22 zadzwonił dzwonek do drzwi. Byla to... 

_________________
I jak wam się podoba rozdział 6? ;D Jak myślicie kto to? <3 

11 komentarzy:

  1. Był tooo ... :D nie mg sie doczekać nn tylko szkoda że tak nie opisujesz dużo żeczy i wszystko sie tak szubko dzieje :/ ale jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie miley albo ashley. dawaj następną cześć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A coś mi się wydaje, że to Miley :3 Dziwi, mnie to, że wszkole nie poszła do pielęgniarki (Miley) zobaczyc co z Kate. Ona coś knuje :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhahah jakie przypuszczenia. Wszystko się okaże wkrótce ! <3

      Usuń
  4. chcę kolejną część!!! a przy okazji zapraszam na http://biggest-love-with-justin-ever.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musisz kończyć w takim momencie haha super kiedy będzie następny rozdział nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  6. a o ktorej dzisiaj ? Dofasz dzis wiecej niz 1? Plooooose *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 13.30 bd gotowy ! Dodam 2 albo nawet 3 ;D Zobaczy się jak z weną <3

      Usuń